II wojna światowa w okolicach Bełchatowa, cz. I

Poranek 1 września 1939 roku obudził Polskę hukiem dział, spadającymi bombami i krzykiem przerażonych ludzi. Wojna wkroczyła w granice Rzeczpospolitej. Rozpoczęła się śmiertelna walka o utrzymanie niepodległości. Zmechanizowane pułki niemieckie miażdżyły naszą ziemię. Polska armia przyjęła wyzwanie i ruszyła do boju.

Do obrony rejonu na Łódź i Piotrków (a więc i na Bełchatów) wyznaczona została 30 Poleska Dywizja Piechoty. Już w pierwszych godzinach wojny dywizja weszła w kontakt z nieprzyjacielem. Wysunięte oddziały 30 DP meldowały o przekroczeniu granicy Polski w mieście Praszka. Miasteczko zostało zniszczone, a ludność zaczęła paniczną ucieczkę. Wieluń był bombardowany przez bezkarne lotnictwo niemieckie. Naloty zniszczyły również Działoszyn i inne mniejsze przygraniczne miejscowości.

Pierwszy dzień wojny ukazał bezradność polskich obrońców wobec panowania Luftwaffe w powietrzu. Naloty dezorganizowały przemieszczanie się oddziałów, wprowadzały chaos i panikę wśród ludności cywilnej. Polscy żołnierze nie wiedzieli, że na tym opierała się taktyka lotnictwa niemieckiego. Brakowało artylerii przeciwlotniczej. Do maszyn strzelano z ckm-ów, które okazywały się dość skuteczne. Józef Podawca – żołnierz 3 kompanii ckm 84 pp Strzelców Poleskich mógł pochwalić się zestrzeleniem nieprzyjacielskiego samolotu. Obrona plot doprowadzała do uszkodzeń wielu innych maszyn.

83 pułk piechoty Strzelców Poleskich, znajdujący się w składzie 30 DP, stoczył ciężkie walki z XI Korpusem dowodzonym przez gen. Wilhelma von Leeba (składający się z 18 i 19 DP). Opór ten powstrzymał marsz Niemców na Działoszyn, lecz okupione to zostało ok. 400 ludźmi zabitymi i rannymi (pułk liczył ok. 3200 żołnierzy i oficerów). Po zmierzchu 83 pp wycofał się na północny brzeg Warty kierując się na przygotowane wcześniej pozycje główne pod Szczercowem.

Pierwsza noc wojny nie dała wytchnienia polskim oddziałom. Niemcy ostrzeliwali ogniem niepokojącym polskie pozycje nad Wartą. Początek wojny uzmysłowił dowódcom armii polskiej z jaką potęgą przyszło im się mierzyć. Nie ustępowali jednak pola, walczyli dzielnie powstrzymując i opóźniając hitlerowską nawałę. Niemcy również byli zaskoczeni, spodziewając się słabego oporu i łatwej kampanii. Obydwie strony były zdeterminowane, a to zapowiadało dalsze krwawe walki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s