Kolarstwo – niegdyś Bełchatów z niego słynął, cz. II

Józef Kaczmarek w 1970 roku wystartował w swoich pierwszych zawodach seniorskich, które uwieńczył zdobyciem tytułu wicemistrza okręgu łódzkiego w wyścigu przełajowym, oraz trzecim miejscem w wieloetapowym Wyścigu po Ziemi Łódzkiej. W tym miejscu należy podkreślić, że w Województwie Łódzkim kolarstwo stało na bardzo wysokim poziomie. Rówieśnikiem Kaczmarka był reprezentant łódzkiego Włókniarza, medalista olimpijski z Montrealu Mieczysław Nowicki. Sukcesy te powodują, że do sekcji zgłasza się coraz więcej chętnych. W zajęciach uczestniczy 25 zawodników, a drugie tyle oczekuje na możliwość trenowania. Ograniczeniem jest brak sprzętu i zbyt krótka kadra trenerska.

Wysoka forma Józefa Kaczmarka trwa przez cały 1971 rok. Zdobywa tytuł mistrza okręgu łódzkiego w wyścigu ze startu wspólnego, a w wyścigu indywidualnym na czas – 2 miejsce. W dwóch znaczących wyścigach: ogólnopolskim wyścigu w Limanowej oraz „Szlakiem grodów piastowskich” zajmuje trzecie miejsce. Uczestniczy również w Bałtyckim Wyścigu Pokoju w którym bierze udział kadra ZSRR na Wyścig Pokoju oraz po raz pierwszy w wyścigu Dookoła Polski. Tam nabiera rutyny i spotyka znanych w Polsce kolarzy. Zostaje także zauważony przez sztab trenerski Polskiego Związku Kolarskiego, który wysyła go na zawody zagraniczne do Maroko, Algierii, Gruzji, Jugosławii, Włoch, Bułgarii i Czechosłowacji. Najbardziej udany był jednak start w wyścigu „Dookoła Anglii”, gdzie przez pewien czas liderował, jednak gdy zagrożona była pozycja drużyny, swój indywidualny sukces poświęcił reprezentacji. Uwieńczeniem sukcesów było zdobycie siódmego miejsca na szosowych Mistrzostwach Polski. Wyśmienitą formę jaką Kaczmarek prezentował w 1971 roku zauważyli także kibice i dziennikarze, którzy wybrali go na Najlepszego Sportowca Województwa Łódzkiego. Sukcesy Kaczmarka odbiły się szerokim echem w polskim światku kolarskim, dzięki czemu został powołany do kadry Polski na XXV Wyścig Pokoju, największy wyścig kolarski w tej części Europy. Choć ostatecznie nie zmieścił się w składzie drużyny, to jednak zwrócił na siebie uwagę talentem i sumienną pracą.

W 1972 roku nie odnosi większych sukcesów. Zmaga się z kontuzjami oraz regeneracją organizmu po bardzo intensywnym roku poprzednim. Pojawia się natomiast nowe pokolenie kolarzy prowadzone przez trenera Sobutkowskiego. Antoni Kotas zdobywa wraz z młodzieżową reprezentacją województwa I miejsce w wyścigu drużynowym, a Józef Kaczmarek młodszy, wygrywa wyścig o puchar Dziennika Łódzkiego w kategorii młodzików.

W 1973 roku po chwilowym kryzysie wraca w wielkim stylu Józef Kaczmarek starszy. Na Tour de Pologne zdobywa bardzo dobre piąte miejsce ze strata sześciu minut do zwycięzcy. Wyścig był mocno obsadzony, a Kaczmarka wyprzedziły tylko takie tuzy jak: Szurkowski, Mytnik i Szozda. Do kolejnych sukcesów Kaczmarka należy zaliczyć także: 10 miejsce na mistrzostwach Polski ze startu wspólnego, I miejsce w ogólnopolskim wyścigu w Łęczycy, V lokata w wyścigu o Wielką Nagrodę Gór Świętokrzyskich, III lokata w wyścigu dookoła Słowacji oraz III lokata w wieloetapowym wyścigu we francuskich Wogezach. Wyniki uzyskane przez Kaczmarka skutkują promocją do Kadry przygotowującej się do Wyścigu Pokoju w 1974 roku.

Równolegle z sukcesami Józefa Kaczmarka starszego sukcesy odnosi bełchatowska młodzież. Para Józef Kaczmarek młodszy i Jerzy Płucienniczak zajmuje trzecie miejsce na mistrzostwach okręgu łódzkiego w jeździe parami, a w wyścigu ogólnopolskim w Poddębicach na trzecim miejscu linie mety mija Sławomir Kociński, a tuż za jego plecami plasuje się inny wychowanek bełchatowskiego LKS-u Marek Fajkus.

W końcu nadszedł rok 1974, który na długo zapisze się w pamięci bełchatowskich kibiców kolarstwa, ale i nie tylko. Grupie jak w roku poprzednim lideruje Józef Kaczmarek starszy. Na początku roku na silnie obsadzonym wyścigu zawodowców Limusion zajmuje drugie miejsce. W końcu 8 maja startuje Wyścig Pokoju, a w peletonie nasz utalentowany krajan. Pierwszy etap – jazdę indywidualną na czas Kaczmarek kończy na bardzo dobrym siódmym miejscu ze stratą 43 sekund do lidera – Tadeusza Mytnika. Wynik Kaczmarka był lepszy od pozostałej czwórki naszych reprezentantów. Ostatnie trzy etapy to wspaniała jazda naszego krajana. Na etapie trzynastym, kończącym się w Ustii nad Łabą wykazuje się znakomitymi umiejętnościami sprinterskimi, przyjeżdżając na metę w peletonie na 8 miejscu. Przedostatni etap do Mlady Boleslav wyszedł Kaczmarkowi tylko nieznacznie gorzej na 12-stej pozycji. Ostatni etap mający swój koniec w Pradze nasz znakomity zawodnik kończy na siódmej pozycji ze stratą 38 sekund do lidera. Ostatecznie Józef Kaczmarek zakończył Wyścig Pokoju na dziesiątej pozycji ze strata 13 minut do zwycięzcy, swojego kolegi z reprezentacji Stanisława Szozdy. Natomiast w drużynie wraz z Szozdą, Mytnikiem, Kowalskim, Brzeźnym i Kręczyńskim stanął na najwyższym miejscu podium. Jego występ w debiucie na tej najważniejszej imprezie kolarskiej w Polsce został oceniony przez kibiców bardzo dobrze i przysporzył mieszkańcom naszego miasta niezapomniane przeżycia, które wielu zapewne pamięta do dziś.

Jednak nie była to jedyna dawka emocji jaką Kaczmarek zaserwował kibicom w 1974 roku. Na ten rok przypadały Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym w Montrealu, gdzie bełchatowianin został jedenastym zawodnikiem globu w wyścigu indywidualnym na czas. Jakby tego było mało Józef Kaczmarek kończy ten rok na wyśmienitym czwartym miejscu na francuskim Tour de L’ Avenir, najlepszym z Polaków. W nagrodę zostaje ponownie wybrany najlepszym sportowcem naszego województwa pozostawiając w polu wielu znakomitych sportowców.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s