Niezagojone rany – rzecz o stanie wojennym

W lipcu tego roku minęło 31 lat od zakończenia stanu wojennego. Trwał 585 dni. Społeczeństwo polskie do tej pory nie może otrząsnąć się z tej traumy. Ciągłe polemiki, szukanie winnych, wznawianie i kończenie procesów, oskarżenia z jednej i drugiej strony barykady o to, kto zaczął. Dla młodego pokolenia są to sprawy nieistotne, trudne i nie tak ciekawe jak prawdziwe wojny, bitwy, bohaterowie. Ci, którzy stan wojenny doświadczyli na własnej skórze bądź żyli w tym okresie, zupełnie inaczej podchodzą do tego zagadnienia. Inaczej oceniają, inaczej pamiętają, inaczej przedstawiają.

Zapoczątkowany w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. przez generała Wojciecha Jaruzelskiego stan wojenny miał na celu spacyfikowanie strajkującego społeczeństwa. Decyzja ta nie nastąpiła z dnia na dzień. Już od lat 60-tych trwały prace nad wprowadzeniem nadzwyczajnego stanu, w razie zagrożenia zewnętrznego bądź wewnętrznego. Kiedy w 1980 r. cała Polska strajkowała, uznano, iż pora przyspieszyć i wprowadzić w życie powstające zapisy. Sam inicjator czyli gen. Jaruzelski zezwalał na kontrolowane przecieki licząc na to, że opozycja będzie bardziej nastawiona ugodowo.

„Solidarność” jednak zbagatelizowała pojawiające się pogłoski o możliwej pacyfikacji. Zbyt ufni we własne siły, w grudniu 1981 r. przekonali się w jakim byli błędzie. Sądzono, że podobnie jak miało to miejsce w sierpniu 1980 r. czy w marcu 1981 r. (strajk ostrzegawczy) zamknięcie się w fabrykach zmusi władzę do ustępstw i kompromisu. Ta jednak zdobyła już cenne doświadczenie w walce z robotnikami. Nieprzypadkowo wybrano na dzień rozpoczęcia stanu „W” 13 grudnia – była to bowiem niedziela. Większość zakładów nie pracowała. Aktywni działacze „Solidarności” znajdowali się w domach, co przyczyniło się do ich szybkiego aresztowania. Łącznie internowano, czyli odesłano do miejsc odosobnienia blisko 6 tysięcy osób. Wśród nich byli m.in.: Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki i Adam Michnik. Stojący na czele opozycji Lech Wałęsa mógł liczyć na specjalne traktowanie – przebywał w Chylicach, pałacu Branickich w Otwocku, a następnie w Arłamowie w Bieszczadach.

Strajkująca opozycja została zaskoczona i rozbita w pierwszych dniach stanu wojennego. Zmobilizowano tysiące funkcjonariuszy MO, ORMO, ZOMO i żołnierzy. Władza demonstrowała swą potęgę. Ostatnie bastiony „Solidarności” padały jeden po drugim. Symbolem tragedii jaka się dokonała w tym czasie jest śmierć 7 górników z kopalni „Wujek”. Były to pierwsze ofiary – męczennicy opozycji.

Obóz socjalistyczny odniósł niezaprzeczalne zwycięstwo pacyfikując cały kraj. Cała operacja została zaplanowana i wykonana z niezwykłą starannością oraz dokładnością. Przez półtora roku w Polsce panowała dyktatura wojskowa – wprowadzając godzinę policyjną, inwigilację obywateli (także własnych towarzyszy) oraz cenzurując prasę.

Opinia międzynarodowa była zaskoczona tym, iż do Polski nie wkroczyły oddziały sowieckie. Kiedy w listopadzie 1981 r. na Zachód uciekł płk Ryszard Kukliński niewątpliwie przekazał informacje o planowanej pomocy państw Układu Warszawskiego. Jednak w przededniu 12 grudnia dowództwo sowieckie zaprzeczało takiej ewentualności. Wiemy to tylko z jednej, fragmentarycznej notatki adiutanta marszałka Wiktora Kulikowa – gen. Wiktora Anoszkina. Jest to niezwykle cenny dokument, zdobyty w 1997 r. podczas konferencji pod Warszawą. Stanowi on uzupełnienie do pakietu informacji przywiezionych przez Borysa Jelcyna po upadku Związku Sowieckiego. Ze wszystkich tych dokumentów można dowiedzieć się, iż nasi wschodni sąsiedzi nie zamierzali wprowadzać Armii Czerwonej do Polski. W notatkach adiutanta Anoszkina znajdują się natomiast słowa samego gen. Jaruzelskiego, który domagał się o pomoc sowiecką w stłumieniu opozycji. Marszałek Kulikow odmówił, zaznaczając, iż to towarzysze polscy sami muszą rozwiązać ten problem. Znamienne są słowa szefa KGB Jurija Andropowa […] nawet jeśli Polska będzie pod władzą „Solidarności”, to będzie to tylko tyle.

Zrozumiał to Jaruzelski, który nie zamierzał zniszczyć „Solidarności” – zamierzał ją jedynie osłabić, aby można było ją potem kontrolować. Czy mu się to udało? Odrodzona opozycja 6 lat po stanie wojennym zdołała przechwycić większą część władzy. Wydarzenia z końca lat 80-tych stały się symbolem bezkrwawego przejęcia rządów w państwie. Trwa jednak dyskusja, czy komuniści nie zaplanowali tego wszystkiego, aby móc zainstalować się w nowym systemie. Wiadomym było, że zbrojny przewrót przyczyniłby się do rozlewu krwi towarzyszy co spotkało dyktatora Rumunii – Nicolae Ceaușescu.

Akcja dokonana przez MSW i wojsko była bardzo kosztowna dla kraju pogrążonego w kryzysie gospodarczym. Sankcje nałożone na Polskę przez państwa układu NATO pogłębiły kryzys. Do czasu zniesienia ograniczeń w 1984 r. straty wyniosły 15 mld dolarów.

Od kilku dekad wśród uczonych i zwykłych ludzi trwa spór o sens wprowadzenia stanu wojennego. Dla jednych gen. Jaruzelski to bohater, który uratował Polskę przed inwazją sowiecką, z kolei inni postrzegają go jako sprawcę wszelkiego nieszczęścia jakie dotknęło nasz kraj w latach 80-tych. Przyjmowane jest także uzasadnienie, iż było to tzw. „mniejsze zło”, które uchroniło kraj przed wojną domową i inwazją sojuszniczych armii. Na ile to zagrożenie było możliwe mogą odpowiedzieć tylko rosyjskie archiwa, które jednak na długo jeszcze będą niedostępne.

Źródła:
1. A. Czubiński, „Polska i Polacy po II wojnie światowej (1945-1989)”, Poznań 1998
2. A. Dudek, „Bez pomocy nie damy rady”, Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej, nr 12/2009
3. A. Paczkowski, „Wojna polsko-jaruzelska. Stan wojenny w Polsce 13 XII 1981 – 22 VII 1983”, Warszawa 2006
4. Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej, nr 11-12/2011 (w całości poświęcony stanowi wojennemu)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s